W sobotni wieczór hala ZST „70” eksplodowała emocjami, a zawodnicy ORLEN Wisły Płock pokazali ogromne serce do walki w ćwierćfinale Mistrzostw Polski Juniorów. Przy głośnym dopingu własnej publiczności płocczanie stoczyli zacięty bój z MKS Padwą Zamość, nie odpuszczając ani na moment. Ostatecznie to gospodarze zachowali więcej chłodnej głowy w końcówce i sięgnęli po cenne zwycięstwo 34:31.
I połowa
Mecz rozgrywany w hali ZST „70” od bramki rozpoczął Krzysztof Krasnopolski, po czym na listę strzelców wpisał się Bartosz Wochowski. Następnie trafiał Igancy Pieczykolan, natomiast w szeregach Nafciarzy ponownie punktował Bartosz Wochowski. W kolejnej akcji padł gol autorstwa Kacpra Lendziona, po czym szyki obronne płocczan przełamał Krzysztof Krasnopolski, wykluczając przy tym z gry Igora Szafrynę. Chwilę później Dawida Dragana ponownie pokonał Kacper Lendzion, a w szeregach przyjezdnych swoją szansę w ataku wykorzystał Krzysztof Krasnopolski. W 6. minucie pojedynku bramkę zdobył Maksym Matyszczyk, a z linii 7. metra nie mylił się Wojciech Smyl. Wkrótce po tym na listę strzelców wpisał się Aleks Zenkteler, natomiast w szeregach Zamościa punktował Krzysztof Krasnopolski. Następnie padł gol autorstwa Mateusza Bieleckiego, na którego szybko i skutecznie trafieniem odpowiedział Bartosz Wochowski.
Chwilę później Szymona Kozińskiego pokonał Wojciech Smyl, po czym ze skrzydła nie mylił się Aleks Zenkteler. W kolejnej akcji skuteczną interwencję dopisał Szymon Koziński, wskutek czego prowadzenie Niebiesko-Biało-Niebieskich ustanowił Bartosz Wochowski. W 15. minucie spotkania trafiał Ignacy Pieczykolan, po czym podyktowany rzut karny wykorzystał Maksym Matyszczyk. Następnie z kontry bramkę dopisał Oliwier Piechowski, a podwójną paradę bramkarską dołożył Szymon Koziński. Wkrótce po tym dystans do przeciwników powiększył Oliwier Piechowski, na co prośbą o czas zareagował sztab szkoleniowy MKS Padwy Zamość. Po wznowieniu na ławkę kar odesłany został Igor Szmania, a niemoc strzelecką gości zakończył Krzysztof Krasnopolski. W kolejnej akcji z linii 7. metra nie mylił się Maksym Matyszczyk, po czym punktował Dominik Brodziak.
Chwilę później szyki obronne Zamościa przełamał Bartosz Wochowski, a podyktowany rzut karny wykorzystał Ignacy Pieczykolan. Następnie na prowadzeniu Wiślaków umocnił Maksym Matyszczyk, po czym ze skrzydła gola dopisał Patryk Sokołowski. Widząc, co się dzieje na boisku, o czas poprosił trener ORLEN Wisły Płock – Leon Sowul. Po wznowieniu bramkę zdobył Wojciech Smyl, a z kontry trafiał Kryspin Młynarczyk. W 27. minucie rywalizacji Adama Krysiaka pokonał Aleks Zenkteler, po czym punktował Wojciech Smyl. W kolejnej akcji szyki obronne przyjezdnych przełamał Bartosz Wochowski, ustanawiając wynik pierwszej połowy na 18:15 dla Niebiesko-Biało-Niebieskich.
II połowa
Drugą połowę trafieniem otworzył Krzysztof Krasnopolski, po czym bramkę zdobył Maksym Matyszczyk. Następnie padł gol autorstwa Wojciecha Smyla, natomiast w szeregach Niebiesko-Biało-Niebieskich punktował Aleks Zenkteler. W kolejnej akcji Szymona Kozińskiego pokonał Mateusz Bielecki, po czym podyktowany rzut karny wykorzystał Maksym Matyszczyk. Chwilę później z linii 7. metra nie mylił się Ignacy Pieczykolan, a w szeregach Wiślaków na listę strzelców wpisał się Igor Szmania. W 35. minucie meczu szyki obronne płocczan przełamał ponowie Ignacy Pieczykolan, po czym na ławkę kar odesłany został Dominik Brodziak, a podyktowany rzut karny wykorzystał Maksym Matyszczyk. Wkrótce po tym z kontry trafiał Igor Szafryna, natomiast dla Zamościa bramki dopisali Ignacy Pieczykolan oraz Wojciech Smyl. Następnie z linii 7. metra nie mylił się Maksym Matyszczyk, po czym Marcela Szatkowskiego pokonał Igancy Pieczykolan.
W kolejnych akcjach dystans do miejscowych dwa razy z rzędu pomniejszył Wojciech Smyl, a na ławkę kar odesłany został Filip Szczepański. Chwilę później trafiał Oliwier Piechowski, a skuteczną interwencję dopisał Marcel Szatkowski. W 46. minucie pojedynku bramkę zdobył Krzysztof Krasnopolski, po czym na listę strzelców wpisał się Maksym Matyszczyk. Wkrótce po tym o czas poprosił sztab szkoleniowy MKS Padwy Zamość. Po wznowieniu do wyrównania doprowadził Ignacy Pieczykolan, który następnie dostał karę 2 minut. Następnie prowadzenie Zamościa ustanowił Krzysztof Krasnopolski, a podyktowany rzut karny wybronił Adam Krysiak.
Chwilę później z linii 7. metra nie mylił się Ignacy Pieczykolan, na co prośbą o czas zareagował trener ORLEN Wisły Płock – Leon Sowul. Po przerwie bramkę zdobył Kacper Ledzion, wykluczając przy tym z gry Dominika Brodziaka. W kolejnej akcji trafiał Krzysztof Krasnopolski, a podyktowany rzut karny wykorzystał Kacper Lendzion. W 57. minucie rywalizacji akcja Zamościa zakończyła się niepowodzeniem, wskutek czego do wyrównania doprowadził Oliwier Piechowski. Wkrótce po tym karę 2 minut otrzymał Bartłomiej Niedzielski, a na listę strzelców wpisali się Kacper Lendzion oraz Maksym Matyszczyk. Następnie padł gol autorstwa Oliwiera Piechowskiego, a wykluczony z gry został Ignacy Pieczykolan. Widząc, co się dzieje na boisku, o czas poprosił sztab szkoleniowy MKS Padwy Zamość. Po wznowieniu siódemkę wybronił Marcel Szatkowski, a gola dołożył Oliwier Piechowski. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 34:31 dla ORLEN Wisły Płock.
ORLEN Wisła Płock 34:31 (18:15) MKS Padwa Zamość
ORLEN Wisła Płock: Szatkowski, Koziński – Niedzielski, Piechowski 6, Matyszczyk 10, Wochowski 6, Pszczółkowski, Maciejewski, Zenkteler 4, Szmania 1, Młynarczyk 1, Szafryna 1, Lendzion 5, Szczepański.
MKS Padwa Zamość: Dragan, Krysiak, Kulik – Krasnopolski 9, Sokołowski 1, Pieczykolan 9, Smyl 9, Brodziak 1, Gawliczek, Kania, Bielecki 2.
ORLEN Wisła Płock (8 min kar) : MKS Padwa Zamość (12 min kar)